Ustalanie celów biznesowych marketingu

3

Rozwijanie własnej firmy może być pasją i ekscytującą przygodą. Jednak na końcu każdego biznesu muszą być pieniądze i to one stanowią podstawowy cel marketingu.

Nie poklask i uwielbienie tłumów, nie tysiące fanów na Facebooku, ale płynność finansowa i środki na dalszy rozwój firmy – takie priorytety stawiamy sobie w tym poradniku. Czas na sławę i występy na TEDzie przyjdzie później.

Marketing zaczynamy od ustalenia celów biznesowych naszej firmy.

Jakie mogą być cele biznesowe w marketingu? Kilka przykładów:

– zwiększenie wśród grupy docelowej świadomości istnienia marki
– utrzymanie i poglębienie relacji z obecnymi lub potencjalnymi klientami
– stworzenie listy mailingowej

I wiele innych.

Jednak dla startupu i dla małego biznesu podstawowy cel będzie inny – szybkie zwiększenie sprzedaży, które zapewni środki na dalsze funkcjonowanie firmy oraz jej rozwój.

Bardzo powszechnym błędem jest uleganie marketingowym złudzeniom takim jak:
– Większa liczba fanów na Facebooku = większa liczba klientów
– Więcej odwiedzin na stronie = wyższe zyski
– Więcej lajków pod postami = skuteczniejszy marketing

Oczywiście w powyższych zjawiskach nie ma nic złego. Wręcz przeciwnie, w trakcie naszej podróży przez marketingowy świat zaprezentuję Ci świetne sposoby na osiągnięcie podobnych efektów i właściwe ich wykorzystanie do zarabiania pieniędzy.

Chciałbym jednak, żebyś zapamiętał/zapamiętała, że:
1. Jeśli publikujesz post na Facebooku to zobaczy go około 5-7% Twoich fanów ( chyba, że opłacisz reklamę).

Zakładając, że masz 10 000 fanów, Twój post zobaczy 500 osób. Dodajmy, iż średnia klikalność wynosi 10-20%, w związku z czym zaldwie kilkadziesiąt osób z Twoich 10 000 fanów kliknie w publikowany przez Ciebie post. Ilu z nich zostanie Twoimi klientami? Cóż, z pewnością nie tylu , ile byś sobie życzył.

2. Liczba odwiedzin na Twojej stronie nie zawsze przekłada się na wyższe zyski. Nie wierzysz? Spytaj osoby, które ze swoimi stronami trafiły na główną Wykop.pl .

Ja jestem jednym z nich. Chwilę po trafieniu na Wykop.pl, przez następne 4 godziny odwiedziło mnie 50 000 internautów. Liczba dodatkowych zamówień w trakcie tego szaleństwa? Zero. Plus padnięty serwer na dokładkę.

3. Wiecej lajków pod postami nie zawsze oznacza lepszy marketing. Gdyby tak było, bez względu na to czy nasz biznes dotyczy oprogramowania, sklepu z butami czy mebli kuchennych – wszyscy powinniśmy publikować zdjęcia kotów i cycków. Lawina lajków gwarantowana. Oczywiście razem z zerowymi zyskami i zaburzeniem wizerunku poważnej marki.

Jak już wspomniałem wcześniej powyższe zjawiska mogą w określonych przypadkach działać na korzyść Twojego biznesu. Bądź jednak świadomy iluzji w jaką łatwo wpaść podążając za takimi celami jak followersi, fani, lajki.

Przejdź do kolejnej lekcji: KONWERSJA I WSPÓŁCZYNNIK ROI

 

Podzielisz się?

O autorze

Marketer, programista, przedsiębiorca. Autor kilkuset artykułów z dziedziny marketingu, biznesu i produktywności.

3 komentarze

  1. Wow, ten artykuł trochę otwiera oczy, szczególnie w kwestii lajków na Facebooku, które według mnie zawsze stanowiły o największej sile marki.

  2. Każdy post zobaczy tylko 5-7% czy jest to jakoś uzależnione od jego popularności? Na przykład jeśli średnio dostaje za posty po 100 polubień, a nagle dodam takiego, który zbierze tych polubień 500, to automatycznie nie wyświetli się on większej grupie fanów?

    • Michał Szymanski na

      Wyświetli. Pytanie tylko jak często zdarza Ci się publikować posty, które tak mocno wybijają się ponad przeciętność? Co jest dla Ciebie standardem?

      I najważniejsze pytanie – czy w przypadku większej niż zazwyczaj ilości lajków, zwiększa się też ilość Twoich klientów? Jeśli nie, to wychodzi na to, że zbierasz lajki dla hobby. To w sumie nic złego, ale wtedy raczej nie rozpatrywałbym tego w kategoriach biznesu.

Odpowiedz