A niech gadają!

0

Stara dobra maksyma mówi, że w showbiznesie nie ważne jak o Tobie mówią, ważne, żeby mówili. Podobnie jest w marketingu. Są takie kampanie marketingowe, dla których wydźwięk jest mniej istotny niż ich zasięg. Są nawet takie, które celowo wywołują negatywne emocje albo dzielą społeczeństwo tylko po to dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców.

Ubrania dla pięknych

Jednym z najsłynniejszych przykładów marketingu budzącego skrajne emocje jest ten, prowadzony przez Amerykańską markę odzieżową Abercrombie & Fitch. Jej prezes Mike Jeffrey mówi wprost:

W każdej szkole są dzieci lubiane i dzieci tępione. Naszą ofertę kierujemy do tych pierwszych – atrakcyjnych, mających wielu przyjaciół. Wiele osób nie zasługuje i nie będzie zasługiwało na nasze ubrania. Czy to oznacza, że kogoś wykluczamy? Oczywiście!

Odbiorcy, jak często to bywa są podzieleni. Ci, którzy nie zmieszczą się w rozmiar 38 są oburzeni i nazywają zachowanie rasizmem, seksizmem oraz dyskryminacją “rozmiarową” (ang: size discrimmination). Z drugiej strony ci, którzy mieszczą się rozmiarówkę sieciówki czują się wyróżnieni przynależnością do “pieknych i atrakcyjnych”, jak określają swoich klientów Aberfcombie & Fitch.

z13914035Q,-Najgoretszy-styl-jest-tutaj----reklamuje-sie-siec

Stanowisko firmy budzi tak skrajne emocje, że ludzie organizują protesty pod sklepami marki, które paradoksalnie zwiększają tylko zamieszanie medialne wokół ich produktów. Sieć nie odniosła się do tych protestów. A co więcej niedługo po nich media obiegła kolejna informacja o tym, że sieć pali swoje ubrania pozostałe ze starych kolekcji, zamiast oddać je ludziom biednym czy bezdomnym. Jak przyznaje nie robi tego z tych samych powodów, dla których nie produkuje ubrań w dużych rozmiarach – by ciuchów marki A&F nie nosili ludzie niekojarzący się z pojęciem “atrakcyjny” i “cool”.

Jak kot z psem

Choć ciężko znaleźć inne przykłady tak radykalnego marketingu, nawet na naszym rodzinnym podwórku można spotkać ciekawe przypadki kampanii nastawionych na wywołanie negatywnych emocji… przynajmniej wśród niektórych.

Niedawno, jeszcze podczas trwania rozgrywek ligowych Legia postawiła w 5 największych miastach (Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Łodzi) banery, które jak mówi Jakub Szumielewicz, członek zarządu aktualnego mistrza Polski miały “wystąpić ponad podziałami”:

Chcieliśmy wystąpić ponad podziałami i pokazać, że wszyscy dopingujemy w jednych barwach i pod jednym herbem.


52c546aaa06e5_p

Oczywiście zupełnym przypadkiem miasta w których Legia wystawiła banery to miasta, w których mówiąc delikatnie, jest najbardziej… nielubiana :) Ponadto zwrot “Możesz być nawet z …” który budzi negatywne emocje sprawił, że banery wzbudziły wiele kontrowersji, ale jak również szumu medialnego, o który przecież chodziło Legionistom.

Jak Kuba Bogu…

Na marketingowe zaczepki nie pozostali dłużni kibice Lecha Poznań, jednak zrobili to w dużo lepszym stylu, Zamiast na gorąco komentować temat poczekali z odpowiedzią na odpowiedni moment. A ten w tym roku nie mógł być dla kibiców Kolejorza lepszy – po remisie z Wisłą Kraków Lech został mistrzem Polski. Kilka dni później w stolicy zawisły podziękowania dla kibiców z Warszawy.

z18095675Q,Billboard-Lecha-Poznan-na-stacji-metro-Politechnik

Tym razem Legia powiedziała A, ale to Lech powiedział B.

Zdążyć przed Tokio

Innym przykładem, o którym od wczoraj jest głośno w Polsce jest kampania “Nie odkładaj macierzyństwa na potem” stworzona przez Fundację Mamy i Taty.

Na spocie możemy zobaczyć młoda elegancką kobietę w pięknym domu, który symbolizuje status społeczny oraz udaną karierę zawodową jednak puste mieszkanie i monolog dają jasny przekaz – kobieta nie zdążyła urodzić potomstwa.

Zdążyłam zrobić specjalizację i karierę, zdążyłam być w Tokio i Paryżu, zdążyłam kupić mieszkanie i wyremontować dom, ale nie zdążyłam zostać mamą. Żałuję”.

Spot szybko poniósł się viralem po sieciach społecznościowych, na spot wylała się fala krytyki. Internauci zarzucali, że nie odzwierciedla on prawdziwych warunków życia ludzi w Polsce (duży dom, podróże do Tokio).

6eda072c-0f42-11e5-aa4f-1ebbd38d49e6 (1)

W sieci szybko pojawiły się prześmiewcze memy parodiujące przesłanie ze sławnymi postaciami w roli głównej.

10557276_10205313066438930_1984912657202208853_n

CG_Oq2iUkAESTmv

Jak również politykami:

CHE97V6W8AAW6YQae3e26ec-0f41-11e5-88a2-1ebbd38d49e6

 

Kampania była opisywana i komentowana w wielu portalach informacyjnych, blogach i magazynach dla kobiet a przede wszystkim w social media.

Choć w sieci przeważa negatywna ilość komentarzy, z marketingowego punktu widzenia była to bardzo skuteczna kampania. Ci, którzy nie zgadzają się z przekazem spotu, twierdzą, że nie odzwierciedla rzeczywistości lub zwyczajnie mają inne zdanie na ten temat nie są grupą docelową fundacji (o tym jak ważne jest jej dobranie przeczytasz w naszym poradniku). Innymi słowy – nawet gdyby spot przybrał inną formę zapewne i tak zostali by przy swoim zdaniu. Natomiast ich komentarze, udostępnienia czy parodiowanie sprawiają, że dociera ona do ich znajomych, którzy mogą być właśnie tymi na których kampania wywrze inne wrażenie.

Podzielisz się?

O autorze

Web developer, UI/UX Designer Współtwórca serwisów ITFlow.biz oraz Brandflow.pl. Przez 5 lat pracował w charakterze konsultanta IT w obszarze SOA/EAI/ESB specjalizująć się w domenie bankowości. Zdobywał doświadczenie pracując w krajach takich jak Holandia, Belgia, Polska czy Indie wdrażając systemy IT klasy Enterprise dla największych firm z branży. Pasjonat designu i web developmentu. Projektuje i developuje strony z wykorzystnaiem Adobe Photoshop, HTML5 / CSS3 , bootstrap , JS, AJAX, PHP oraz SQL.

Odpowiedz